I
Gwara
warszawska
Język
i określony sposób używania go niewątpliwie jednoczy mieszkańców
danej społeczności. Warszawiacy swojego czasu dorobili się
własnej, odrębnej gwary, która kształtowała się wraz z rozwojem
stolicy. W sposobie mówienia ludności Warszawy odbijają się jego
zamiłowania, procedery i postęp intelektualny. Ciekawostką jest
fakt, że gwara ta powstała stosunkowo późno, bowiem dopiero w
XVIII wieku, gdy język ogólnopolski był ukształtowany w pełni.
Warto
najpierw wytłumaczyć, czym jest gwara.
Termin ten podlegał neosemantyzacji, bowiem na przykład Słownik
Lindego1
wydany w 1808 roku podaje, że gwara
to po prostu mowa, język.
Natomiast publikacje
późniejsze, takie jak chociażby Słownik
języka polskiego2
pod redakcją Witolda Doroszewskiego, określają gwarę jako mowę
środowiska zawodowego lub miejscowego.
Bronisław
Wieczorkiewicz w „Gwara warszawska dawniej i dziś” podkreśla,
że tą odmianą języka posługiwali się najpierw głównie „ludzie
ulicy”, prości, to znaczy gazeciarze, kucharki, dozorcy,
handlarze uliczni 3.
Cechą
charakterystyczną gwary warszawskiej jest używanie wszelakich
zdrobnień - biała
kawka, kotlecik, kobietka przy kości.
Taka maniera zdrabniająca
nadawała słownictwu mieszczan elegancji i szyku, co potęgowało
nagromadzenie zwrotów grzecznościowych często wtrącanych w
wypowiedziach.
Poza
tym w gwarze warszawskiej charakterystyczne jest przeinaczanie
wyrazów – stearyna to styryna,
makaron – makaran
itp. Inną wyróżniającą cechą są liczne zapożyczenia z języków
obcych - niemieckiego, rosyjskiego. Nadal można usłyszeć
pamiętające jeszcze okres zaborów rusycyzmy
takie jak kniga
– książka czy też prawilny
– dosłownie prawidłowy, używany jednak głównie przez młodzież
w znaczeniu „dobry”.
Warto
dodać, że gwara warszawska oddziaływała również na świat
artystyczny stolicy, twórcami stosującymi ją byli np. Mieczysław
Fogg, Julian Tuwim (Kwiaty polskie), Leopold Tyrmand czy też
Wojciech Młynarski.
1
Słownik języka polskiego T.2, red. S.Linde, Warszawa 1808.
2
Słownik języka polskiego, red. W.Doroszewski, Warszawa 1996.



Komentarze
Prześlij komentarz